Obserwatorzy

poniedziałek, 6 maja 2013

Z wizytą u dermatologa



Pisywałam Wam już w poprzednich postach, że
borykam się z dość znacznym wypadaniem włosów.
W ograniczeniu ich wypadania pomogła mi maska z biovax
i sok z brzozy. Jednak poprawa nastąpiła tylko do pewnego
momentu i dalej kosmetyki drogeryjne nie dawały rady.
Postanowiłam, więc zasięgnąć opinii specjalisty i wybrałam
się do dermatologa.


Spotkałam się z bardzo profesjonalnym podejściem do
mojego problemu. Po długim wywiadzie i rozmowie zostało mi
wyrwane kilka włosów i dermatolog obejrzał je pod mikroskopem.
Jego pierwsza opinia na temat stanu moich cebulek nie była
za dobra. Pierwszym krokiem, który lekarz polecił mi zrobić
było zrobienie badań krwi pod kątem żelaza, TSH i testosteronu.
Zły wynik badań pokazałby przyczynę wypadania włosów.
Wyniki jednak mieściły się w normie co oznacza, że wypadanie
włosów nie wynika raczej z gorszej choroby czy złym poziomie
hormonów.


Na pierwszy ogień dostałam przepisane tabletki, które
zostały określone przez lekarza jako podstawa do wzrostu 
nowych włosków. Pierwsze z nich to żelazo.




Każda z Was, która przyjmowała żelazo wie, że ich
przyjmowanie do przyjemnych nie należy. Ale jestem mocno
zmotywowana i zamierzam wybrać całe opakowanie bez mrugnięcia
okiem. Przede mną jeszcze jakieś 35 dni ;/. Drugie
tabletki to witamina B12.




W tym przypadku żadnych negatywnych skutków nie
zauważam. To tyle od wewnątrz. Od zewnątrz została
mi przepisana wcierkę robioną na zamówienie w aptece.
Składa się głównie z wyciągów roślinnych.




Wcierkę należy stosować codziennie wieczorem. 
Z niedogonień jakie sprawia to fakt, że jest mocno
pomarańczowa i barwi skórę oraz pościel. Jednak
wszystko jest do przejścia.


Do kontroli mam przyjść, gdy wybiorę wszystkie tabletki
i powtórzę badania. Relacja z wzmacniania moich cebulek 
na pewno się jeszcze pojawi. Bardzo się cieszę, że mój problem
nie został zbagatelizowany, a dermatolog utwierdził mnie
w przekonaniu, że jeżeli coś na prawdę dzieje się z naszymi
włosami nie ma na co czekać.


16 komentarzy:

  1. miałam anemie i przyjmowałam żelazo ale nie zaóważyłam żadnych nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ale dobrze wiedziec ze wpływa też korzystnie na porost włosów. może znów zaczne je brać gdy skończy mi się Falvit. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspólczuje Ci strasznie :( mam nadzieję, że kuracja pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przy następnej wizycie poproszę dermatologa o obejrzenie cebulek pod mikroskopem :)
    nie zazdroszczę Ci przyjmowania żelaza :( życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie również jakiś czas temu okropnie wypadały włosy, ale pomógł mi Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja usłyszałam od dermatologa, że moje nadmierne wypadanie włosów od przeszło 3 lat jest wynikiem genów i że to najzwyczajniej łysienie... ( wcześniej brałam rózne leki, witaminki i wcierki-zero skutku). Dodam, że miałam robione badania i wszystko było w normie. Albo lekarz dupa i przejdę się do innego, albo faktycznie już tak źle ze mną.. :( /K.

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, ze dermatolog zrobił badania, przynajmniej wiesz na czym stoisz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę powodzenia i wytrwałości w kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak fajnie, że wzięłaś sie za to pod okiem specjalisty. Teraz tylko łykaj tabletki i miejmy nadzieję, że pomogą :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Też borykam się z problemem wypadających włosów. Jeśli chodzi o badania, to ja miałam robione TSH i wyszło MEGA zaniżone! Moja dermatolog powiedziała, że powinnam zwrócić się do endokrynologa. Czekałam pół roku na wizytę, a później endokrynolog powiedział że wszystko ok. Nawet żadnych leków nie zapisał... Ale fajnie, że Ty już jesteś gotowa do boju i walczysz z wrogiem! :))) Życzę powodzenia!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że zostałaś tak profesjonalnie potraktowana ;)
    Trzymam za Ciebie kciuki i życzę dobrych efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki za powodzenie kuracji. Takiego lekarza ze świecą szukać. Ja ostatnio miałam tragiczne wyniki badań (poziom leukocytów przekroczony tzrykrotnie) a lekarz to zbagatelizował! Jutro idę do innego, może ten się nade mną ulituje. Dla mnie wizyta u lekarza to kara niestety. Też tak macie, że odnosicie wrażenie, że lakarze nie chcą Was leczyć?

    OdpowiedzUsuń
  12. ja przed maturą stracilam 1/4 włosów, wypadały masowo... Kuracja tabletkami biotebal i szampon+maska biovaxu przeciwko wypadaniu zdzialala cuda, jest juz rok pozniej i choc ich nie uzywam to na prawde wlos z glowy nie spada! Polecam Ci te tabletki jesli ta kuracja nie pomoze, a trzymam za nią gorąco kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. polecam maskę drożdżową Babci Agafii. ja jej używam głównie ze względu na cudowny ciasteczkowy zapach, nawilżenie i oczywiście super skład, bo problemów z włosami nie mam
    włosy na pewno ci "odżyją", skoro tak się mocno za nie wzięłaś, życzę powodzenia i czekam na relacje z efektów

    maska na wizażu pod nazwą: Pervoe Reshenie, Przepisy Babci Agafii, Maska do włosów drożdżowa na pobudzenie wzrostu

    OdpowiedzUsuń
  14. mi też dermatolog przypisał kiedyś surbifer i żelazo:)ale nie tlyko na wypadające włosy, ogólnie pomogło:)

    OdpowiedzUsuń