Obserwatorzy

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

VitaCeric

Wraz z nadejściem wiosny skończył mi się krem.
Po dość treściwym Nutri Goldzie nadszedł czas na coś lżejszego.
Tym razem postawiłam na Irenę Eris i krem,
a raczej emulsję z serii VitaCeric.



Seria jest skierowana dla kobiet po 25 roku życia,
które szukają lekkiego kremu energetyzującego,
który opóźni procesy starzenia się skóry i doda blasku.



Emulsja zamknięta jest w estetyczny słoiczek o pojemności 50 ml.
Jak każdy krem Ireny Eris wygląda pięknie.
Ja zapłaciłam za niego 79 zł. 

Emulsja energetyzująca przeznaczona jest dla skóry tłustej 
i mieszanej. W swoim składzie zawiera przeciwutleniacze
i kompleks witaminowy.
Emulsja ma być idealna pod makijaż.



Krem ma delikatny zapach i bardzo lekką 
konsystencję. Szybko się wchłania i nie pozostawia
tłustej warstwy na skórze.



Mam nadzieję, że krem nie będzie powodował
świecenia się skóry, a będzie dawał zdrowy blask.
Na ten krem nastawiła mnie też aura za oknem.
Wyszło słońce i wiosna ma iść do nas pełną parą.
Po ponurej zimie czas na rozświetlanie!

To tyle tytułem wstępu.
Na obszerniejszą recenzję jest jeszcze za wcześnie.
Na pewno Was poinformuję czy daje radę. :)

Miałyście okazję próbować coś z tej serii?
Czy wraz z nadejściem wiosny Wy też zmieniacie krem na lżejszy?

12 komentarzy:

  1. Prezentuje się całkiem nieźle. Ciekawa jestem recenzji :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że do najtańszych nie należy, sama chętnie bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda ciekawie ale poczekamy na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym zacząć używać czegoś AntiAge jednak boje się jak to później wpłynie na moją skóre

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nic nie miałam od De Ireny Eris. Daj znać czy Cie nie zapchał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również nie miałam nic od Dr Ireny Eris. Jestem już bliżej 30 więc koniecznie muszę kupić sobie krem typowo przeciwzmarszczkowy. Daj znać jak się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc, nie wiem czy bym za niego tyle zapłaciła. Tzn. jakby miał 100% pozytywnych opinii, to pewnie bym się skusiła, bo przecież fajnie jest wspierać polskie firmy, ale póki co pozostanę wierna różowemu kremowi z Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam o zakupie tego kremu. Jest drogi i obawiałam się, że mogę się z nim nie polubić i co wtedy? Czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne ma opakowanie :)
    Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie uzywalam nigdy tych kosmetykow:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, nigdy nie używałam, jednak kosmetyki dr Ireny Eris bardzo cenię ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń